Something about my life.

Portret użytkownika dagmara

Mała wioska gdzieś na północy Polski. Tam świat się zatrzymał. Przyjemne poranki i urocze wieczory. Zapach lasu i świeżego powietrza. Bezgraniczna cisza, oprócz parominutowego ujadania psów. W promieniach ciepłego, letniego słońca ogrzewa się postać. Dziewczyna. Wysoka, szczupła, z farbowanymi włosami. Słucha muzyki. Ma zamknięte oczy. Uśmiecha się. Zapytasz, o czym myśli? O przyszłości. O tym co będzie. Nie wymyśla scenariuszy na kolejne dni. Po prostu wyobraża sobie spełnione marzenia. Stoi na ogromnej scenie. Przed nią kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Krzyczą. Skandują jej imię. A ona? Jest szczęśliwa. Ogląda się za siebie. Za kulisami stoją rodzice i przyjaciółka. Znów patrzy na publiczność. Ma poczucie spełnienia. Dziękuje wszystkim. Za to, że są, byli i będą. Przypomina sobie początek. Kiedy nie poddała się. Zaryzykowała. Wiedziała, że musi spróbować, bo inaczej będzie żałować. Zrobiła tak, jak myślała. Opłaciło się. Dziś robi to, co kocha. Nagle zapadła cisza. Zniknęła publiczność, najbliżsi i scena. Nie ma nic. Dziewczyna otwiera oczy. Spogląda na MP4. Piosenka się skończyła. Szybkim ruchem ręki szuka następnej. Jest. W słuchawkach znowu płynie dźwięk. Ta melodia. I znów wszystko wraca. Dziewczyna popatrzała przed siebie. Zrozumiała, że nie może dłużej czekać. Musi wziąć sprawy we własne ręce. Wstaje i szybkim krokiem wchodzi do domu....

cokolwiek
X
Możesz się zalogować używając nazwy użytkownika lub adresu e-mail.
Pamiętaj ,że wielkość liter ma znaczenie.
Loading