The Boggie Town - duet z przyszłością!

"Rock na światowym poziomie", "Wokal jakiego jeszcze nie było", "Płyta, od której oderwać się nie sposób" - to tylko kilka z opinii o The Boogie Town, wokalistce Uli Rembalskiej czy najnowszym krążku zespołu. Ten choć świeżutki spotyka się z ciepłym przyjęciem, zaskakuje dojrzałością i wydaje się być hen hen przed pierwszą i tak niezwykle entuzjastycznie przyjętą "1". Chwilkę po premierze "Grawitacji" przestawiamy The Boogie Town!

Duet The Boogie Town powstał latem 2007 roku w Warszawie. Wcześniej, wokalistka Ula Rembalska i gitarzysta Bartek Mieszkuniec pracowali wspólnie ponad 3 lata w innym projekcie muzycznym, komponując, pisząc teksty i produkując własne piosenki. Zespół masowemu odbiorcy dał się poznać w 2008 toku gdy wziął udział w programie - konkursie dla młodych polskich kapel - "Nowa Generacja" w tv4 dochodząc do finału i zajmując wysokie drugie miejsce. Pierwsza płyta zespołu "1" ukazała się w maju 2010 roku i spotkała się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem. Nie brakowało opinii, iż ten materiał to objawienie, sensacja, a o wokalistce wypowiedział się sam lider Lady Pank, Jan Borysewicz:

„Dawno nie słyszałem tak dobrej wokalistki. Ten zespół ma głos Janis Joplin i zapach prawdziwego rock’n’rolla!”

Jak dotychczas zespół posiada jeden stu procentowy hit - singiel "Emily miesiącami królował na wielu listach przebojów:

A podczas sopockiego Festiwalu TOP trendy można było usłyszeć "Emily" live:

Nowa płyta zespołu tradycyjnie zawiera większość utworów anglojęzycznych, choć pojawiły się trzy perełki - singlowa "Grawitacja", "Zatańczę" oraz "Nie jestem jak Ty". Dlaczego zespół woli pisać anglojęzyczne utwory Ula starała się wytłumaczyć kilka tygodni temu:

"Nasza pierwsza płyta została wydana na Zachodzie m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji. Myślę jednak, że głównym czynnikiem jest to, że język polski od strony technicznej nie jest tak elastyczny jak angielski. W niektórych naszych piosenkach, które są – mówiąc w skrócie – bardziej rytmiczne, mają bardziej skomplikowane linie melodyczne, nie najlepiej się sprawdza. Zdarza nam się również dostawać sygnały, że niektórzy wolą słuchać angielskich wersji naszych piosenek, co jest dla nas dużym zaskoczeniem, bo jesteśmy w Polsce i wydawałoby się, że ludzie chcieliby nas słuchać głównie po polsku. Natomiast nie zmienia to faktu, że niektórych piosenek, jak np. “Emily”, nie wyobrażamy już sobie w innym języku niż polski. Nasz język trafia bowiem prosto do serca i dzięki temu przekaz zawarty w piosence jest dużo bardziej bezpośredni."

Ulę Rembalską przez kilka tygodni końcówki 2011 roku można było również zobaczyć we wszystkich odcinkach live programu "The Voice Of Poland", w którym wspierała Nergala i jego drużynę.
Promujący płytę singiel doczekał się teledysku, który nagrany zaledwie 70 km za Warszawą przenosi widza gdzieś zdecydowanie dalej...

Zespół nie próżnuje - koncertuje promując swoje najnowsze dzieło - pozostaje nam gorąco zaprosić do koncertowania z nimi.

cokolwiek
X
Możesz się zalogować używając nazwy użytkownika lub adresu e-mail.
Pamiętaj ,że wielkość liter ma znaczenie.
Loading