Duet niemal jak armia, czyli parę zdań o Seven Nation Army zespołu The White Stripes

Białe Paski w świadomości przeciętnego zjadacza chleba pojawiły się gdzieś na przełomie kwietnia i maja 2003. Wtedy to grupa wydała singiel Seven Nation Army z świetnie przyjętej, zarówno przez słuchaczy jak i krytyków, czwartej studyjnej płyty Elephant.

 

 

 

 

Z samym kawałkiem, a właściwie z niezapomnianym i legendarnym już riffem związana jest pewna historia. Otóż gitarzysta i wokalista formacji - Jack White - wymyślił owy motyw, jammując podczas próby przed jednym z koncertów, i stwierdził że wykorzysta go jeśli dostanie propozycję napisania muzyki do... filmu z serii o przygodach Jamesa Bonda.

Po pewnym czasie uznał jednak, że to mało prawdopodobne i chwytliwy riff wykorzystał na kolejnym albumie, który poźniej stał się znakiem rozpoznawczym The White Stripes. Dość zabawnie to wygląda w kontekście lat późniejszych, gdy White’owi rzeczywiście zaproponowano nagranie utworu do Bonda.

Charakterystyczną cechą tego numeru jest basowe brzmienie głównego motywu. Jack zastosował w tym przypadku efekt DigiTech Whammy WH-4, obniżając brzmienie gitary o jedną oktawę, stąd złudzenie że zespół użył basu.

 

Kilka słów o tekście…

Już z tytułem Seven Nation Army związana jest pewna anegdota. Głos ma pan White:

- Wymyśliłem główny riff i nie miałem żadnego pomysłu na tekst, więc po prostu nazwałem go ‘Seven Nation Army’ - tak nazywałem Armię Zbawienia (ang. Salvation Army) gdy byłem dzieckiem. To był tylko sposób żeby o nim (motywie) nie zapomnieć, ale później gdy napisałem cały tekst, tytuł nabrał zupełnie nowego znaczenia.

Sama treść utworu mówi o negatywnych doświadczeniach związanych ze zdobyciem nagłej popularności. Po wydaniu wcześniejszej płyty White Blood Cells, o Paskach zaczęło robić się naprawdę głośno. Utrata prywatności, niestanne plotki z cyklu „rodzeństwo czy małżeństwo ?” były głównymi inspiracjami do tekstu. Swoją drogą, niezła przewrotność losu - napisać piosenkę o niechęci do popularności która przynosi… jeszcze większą popularność.

 

Jack i Meg zakończyli działalność pod banderą The White Stripes na początku 2011 roku, jednak tym utworem, blues-rockowy duet z Detroit, zapisał się na stałe w historii, tworząc jeden z najbardziej pamiętnych kawałków minionej dekady.

 

Na koniec, koncertowa wersja LINK--> http://www.youtube.com/watch?v=5b2Gd-VL_Xs

cokolwiek
X
Możesz się zalogować używając nazwy użytkownika lub adresu e-mail.
Pamiętaj ,że wielkość liter ma znaczenie.
Loading