"Tworzymy swoje i swoje gramy" - wywiad z Dorotą z zespołu KROKODYL SCHROEDINGERA!

Świeży projekt na muzycznej mapie Krakowa. Dobra energia, teksty ze sporą dawką humoru, coraz więcej koncertów i dużo dobrej zabawy. Krokodyl Schroedingera!

RMB: Dorota, Krokodyl Schroedingera to świeży projekt na muzycznej mapce Krakowa, jak długo gracie ze sobą?

Dorota: W obecnym składzie gramy stosunkowo krótko, bo dopiero od lutego. Wówczas to znaleźliśmy nowego perkusistę i wzbogaciliśmy brzmienie o klawisze. Natomiast z poprzednim bębniarzem (Rzucko, pozdrawiamy!!!) graliśmy jakoś od listopada 2010 i to właśnie z nim nagraliśmy naszą pierwszą (i mamy nadzieję, że nie ostatnią) płytę. Natomiast wcześniej każdy z nas muzykował w różnych formacjach i na różnych scenach i próba opisania naszych losów byłaby bardzo karkołomna:-).

RMB: Nie znam Was, jesteście dla mnie totalnie obcym zjawiskiem, ale zastanawiam się czy nie przejść się na Wasz koncert. Czym zaskoczy Krokodyl?;)

D: "Krokodyl" zaskakuje po pierwsze stylem. Nam samym trudno jest określić, jaki właściwie rodzaj muzyki gramy. Trochę rocka, trochę bluesa, trochę rock'n'rolla, trochę popu. Bawimy się muzyką nie bacząc na to, że właściwie nie można nas skategoryzować. Nie podążamy za muzyczną modą - gramy to, co nam się podoba i mamy nadzieję, że znajdzie się na to grono odbiorców, którzy po koncercie podejdą i powiedzą, że dobrze się bawili.
Czym jeszcze zaskakujemy? Bawimy się nie tylko muzyką, ale i tekstem i mamy kawałki, które nazywamy "żartami muzycznymi". Jeśli ktoś się wsłucha, to myślę, że może się pośmiać:-).
No i pewnie zaskoczeniem jest fakt, że nie gramy w ogóle coverów. Kapele, które mają swój repertuar często sięgają także po szlagiery, a my nie. My tworzymy swoje i swoje gramy.

RMB: A skąd ta nie powiem intrygująca nazwa zespołu?:)

D: He, he. Żeby poznać odpowiedź na to pytanie trzeba przyjść na koncert - może zdradzimy przy piwie;)

RMB: Teledysk nawiązuje do retro klimatów, są Wam bliskie?:)

D: Hmm. Właściwie, to bardziej nam chodziło o takie kreskówkowe przedstawienie tematu. Śmiejemy się w tej piosence ze skomplikowanych
relacji damsko-męskich. Chcieliśmy, żeby teledysk był bezczelnie dosłowny i bezczelnie prosty. I stąd takie stroje - nie tyle retro, co komiksowe, przerysowane, wręcz karykaturalne.

RMB: Właśnie ukazała się Wasza debiutancka płyta, dumni??:)

D: Pewnie, że jesteśmy dumni:-). Myśleliśmy, żeby zmajstrować jakieś skromne demo, a tu proszę - całą płytę udało się nagrać i wydać! Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie nasz menadżer, nie nasz realizator dźwięku (choć to za mało powiedziane!) i nie producent... Cieszymy się, że w nas i w naszą muzykę uwierzyli. A co jest na płycie? I kawałki do śmiechu, i do zabawy, i do refleksji. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie:-).

RMB: Jak Ci Dorotka w męskim towarzystwie, dajesz radę czy trochę Tobą rządzą?:)

D: Jak mi w męskim towarzystwie? Cudownie! Ja zawsze trzymałam się z chłopakami - łaziło się po drzewach, grało w piłkę. Z facetami łatwiej się dogadać - konkrety, brak jakiejś niepotrzebnej wewnętrznej rywalizacji. Czy mną rządzą? Oj, mną się nie da rządzić:-). Decyzje podejmujemy wspólnie. Myślę, że się dobrze rozumiemy. A jeśli nie mamy wspólnego zdania, to zdajemy się zawsze na Lukiego (wszyscy uważamy go za naszego lidera. poza nim samym:-)) - zwłaszcza w sprawach stricte muzycznych.

RMB: Jakieś plany koncertowe, może warto zaprosić czytelników ROCKMYBAND.PL?:)

D: Plany koncertowe już nam się klarują. Mamy parę zaproszeń do fajnych klubów, ale dopóki nie ma daty, to nie będę przedstawiać listy. Natomiast chętnie zaproszę na nasz najbliższy koncert - już w ten czwartek - 24 maja - w klubie Arka.

Dla niezadecydowanych Krokodyl live:

cokolwiek
X
Możesz się zalogować używając nazwy użytkownika lub adresu e-mail.
Pamiętaj ,że wielkość liter ma znaczenie.
Loading